Zaczęli w Danii, podbili Polskę. Jak rodzinna firma AMKA stała się imperium, któremu ufają najlepsze restauracje?
AMKA to marka, która w świecie importerów alkoholi pełni rolę swoistego „łącznika” między lokalnymi rzemieślnikami z całego świata a polskim stołem. Choć na naszym rynku są obecni od 2012 roku, ich historia zaczęła się znacznie wcześniej w Danii, co czuć w ich skandynawskim, uporządkowanym i profesjonalnym podejściu do biznesu.
Oto jak można ich opisać, patrząc na ich działalność z bliska:
1. Rodzinna dusza, globalny zasięg
Mimo że AMKA to dziś potężna grupa działająca w wielu krajach Europy, wciąż drzemie w niej duch rodzinnego przedsiębiorstwa. Nazwa pochodzi od imion założycieli (Anna Marie i Karsten Søndergaard), co nadaje marce bardziej ludzki wymiar. Nie są tylko „przerzucaczami palet” – to ludzie, którzy realnie znają winiarzy, których produkty sprowadzają.
2. Portfolio, które nie lubi nudy
AMKA Polska nie zamyka się w jednej szufladzie. Ich oferta to starannie wyselekcjonowany miks:
Wina: Od klasyków z Bordeaux po nowoczesne, odważne projekty z Nowego Świata (Chile, Argentyna, RPA).
Piwa rzemieślnicze: Mają oko do ciekawych browarów, które wyróżniają się na tle masowej produkcji.
Alkohole mocne: Selekcja, która zadowoli zarówno barmana w modnym lokalu, jak i kolekcjonera szukającego czegoś niszowego.
3. Strategia „wszędzie tam, gdzie dobre trunki”
Od wejścia do Polski w 2012 roku, AMKA zbudowała silną pozycję na dwóch frontach:
HoReCa: Są solidnym partnerem dla restauracji i hoteli, dostarczając nie tylko produkt, ale i wiedzę (szkolenia, karty win).
Retail: Ich produkty znajdziesz na półkach dobrych sklepów specjalistycznych i w nowoczesnych kanałach sprzedaży, co sprawia, że dobra jakość jest po prostu dostępna.
Dlaczego warto ich kojarzyć?
W branży alkoholowej łatwo o nadęcie i elitaryzm. AMKA wydaje się iść inną drogą – stawiają na autentyczność. Jeśli widzisz ich logo, możesz się spodziewać, że zawartość butelki została sprawdzona pod kątem relacji ceny do jakości, a za produktem stoi konkretna historia, a nie tylko tabelka w Excelu.